Kontrowersyjna piątka Chrisa Bangle

Gdy weszła na rynek klienci woleli starsze, klasyczne E38, które po prostu wyglądało jak BMW serii 7. Nowe BMW było zbyt nowoczesne i zwolennicy tej marki uznali, że nie jest to już „prawdziwe BMW serii 7”.

Z roku na roku najstarsze modele E65 z 2001 – 2005 (przed liftingiem) zbliżają się coraz bardziej do ziemi. To normalne. Co prawda, samochody te nadal mają bajecznie duże wyposażenie i potężne mocne motory, które zapewniają super osiągi o jakich obecnie produkowane seryjne Fordy czy Ople czy Toyoty mogą pomarzyć, lecz koszty utrzymania samochodu do niskich nie należą.

Eksploatacja

Jeszcze kilka lat temu mówiło się, że E23, E32 czy nawet E38 może jeździć „zwykły obywatel” i nawet „założyć sobie gaz i nie wydawać fortuny na paliwo” jednak do E65 trzeba mieć bardzo dużo kasy…

Czas pokazał, że E65 są równie trwałe… i wrażliwe na zaniedbania eksploatacyjne ze strony użytkowników. E65 samo z siebie rzadko się psuje a elementy zawieszenia nie wymieniane przez wiele lat zaczynają po prostu stukać, silniki pracują nadal dobrze, nie wymagają specjalnego wkładu do poprawnej pracy. Nie ma tu jednak mowy o idealnej pracy np. w samochodzie, który ma 400 000 km na liczniku – o przepraszam – przebiegu – bo na liczniku znacznie mniej – a nadal ma seryjny łańcuch rozrządu czy nie przeszedł zabiegu wymiany wariatora faz rozrządu.

E65 na gazie?

Gdy kosztowały jeszcze sto lub więcej tysięcy złotych było to nie do pomyślenia… dziś fora BMW w zakładce E65 i LPG pełne są zadowolonych użytkowników LPG w E65. Wg wielu monterów LPG bardzo doby do gazu jest motor z 745i. To nie żart. Zagazowane 333 konie mechaniczne, które karmią się zaledwie 13 litrami gazu średnio to marzenie wielu fanów BMW.

Kosmicznie bogate wyposażenie

Aktywne zawieszenie, aktywny tempomat a nawet noktowizor domykają listę bogatego wyposażenia najwyższej klasy BMW.

Czy warto kupić?

Jako spełnienie marzeń samochodu o potężnej mocy i dużym wyposażeniu, zdecydowanie tak. Jeśli jednak nie zarabiasz minimum 2 średnich krajowych, bądź nie lubisz grzebać w garażu i szukać części używek to lepiej jednak nie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.